APM Digital Lab — Badania materiałowe
Nie wybraliśmy materiału z katalogu.
Przetestowaliśmy każdy.
Zanim wyprodukowaliśmy pierwszy produkt kliniczny, przez wiele miesięcy testowaliśmy drukarki i żywice od różnych producentów. Systematycznie, empirycznie — nie na podstawie kart technicznych. Karty techniczne opisują, co materiał osiąga w warunkach laboratoryjnych producenta. Nas interesowało, co osiąga w naszych warunkach, przy naszych geometriach klinicznych.
To jest różnica między produktem klinicznym a produktem "spełniającym wymagania".
Co testowaliśmy
Każda kombinacja drukarki i żywicy przechodziła przez ten sam protokół — od rzeczy podstawowych aż po te, o których producenci materiałów zazwyczaj nie piszą.
- Jakość wydruku — powierzchnia, rozdzielczość warstwy, wierne odwzorowanie geometrii przy różnych grubościach ścianek
- Dopasowanie kliniczne — precyzja osadzenia na modelu, luz przy krawędzi dziąsłowej, retencja
- Trwałość i wytrzymałość mechaniczna — w tym ekspozycja na warunki skrajne: temperatura, wilgoć, obciążenia okluzyjne
- Różne metody post-processingu — czas i intensywność naświetlania, mycie, wykończenie powierzchni
- Zapach i smak — bo nakładka spędza wiele godzin w jamie ustnej pacjenta i to nie jest kwestia drugorzędna
Wnioski i efekt
Miesiące testów doprowadziły nas do opracowania własnej, indywidualnej metody produkcji — specyficznych parametrów druku, precyzyjnego protokołu post-processingu i procedury kontroli jakości skrojonych pod konkretną kombinację maszyny i materiału. Efekt jest mierzalny: dokładność wymiarowa i komfort użytkowania nakładek drukowanych cyfrowo nie mają punktu odniesienia w termoformowaniu.
Termoformowanie rozciąga materiał nad modelem — geometria jest przybliżeniem, grubość ścianki nierównomierna, a materiał po formowaniu ma inne właściwości niż przed. Nakładka projektowana i generowana cyfrowo, a następnie drukowana warstwa po warstwie, to inny produkt — nie lepsza wersja tego samego procesu.
Platforma i materiały, których używamy, zostały wybrane na podstawie wyników testów 90-dniowych — nie na podstawie materiałów marketingowych.
Oprogramowanie produkcyjne
Istniejące systemy zarządzania laboratoriami były pisane z myślą o ogólnych pracowniach protetycznych. Zbudowaliśmy własne — śledzące każde zlecenie od przyjęcia skanu do wydania gotowego produktu, z pełnym logiem parametrów druku, numeru partii żywicy i wyników kontroli jakości. Jeśli pojawi się odchylenie, jesteśmy w stanie skorelować je z konkretną partią materiału, dniem produkcyjnym lub parametrem maszyny.
Panel klienta z podglądem statusu zleceń w trakcie planowania.
Ten proces nigdy nie jest skończony
Zbudowaliśmy metodologię — ale nie uważamy jej za zamkniętą. Każda nakładka, która opuszcza laboratorium, to punkt danych. Każda opinia lekarza lub pacjenta — o dopasowaniu, komforcie, trwałości, albo o szczególe którego nie przewidzieliśmy — trafia bezpośrednio do kolejnej iteracji procesu. Nie do listy życzeń. Nie na przyszły roadmap. Do następnego cyklu produkcyjnego.
Jakość mierzymy nie standardem, który ustaliliśmy na początku — lecz tym, o ile jesteśmy lepsi niż miesiąc temu.